|
Lubiłem grać na swojej gitarze
i pięknych strun zazdrościł mi wiatr.
Powiedział, że niedługo mi pokaże,
jak on cudownie na mych strunach gra.
Dajcie mi gitarę Daj dari Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma Dźwięki strun Gitara Graj piękny Cyganie Graj, skrzypku graj Hej, Cyganie Hej, Cyganie wstyrzymaj konia Jadą wozy kolorowe Jak zostanę wielkim panem Jechali Cyganie Jedno jest niebo Melodio, melodio Miłosny bilet Miłość jak dziki ptak Moja Cyganko Muzyk nocy My, Cyganie
Dajcie mi gitarę
Mnie niczego nie potrzeba: nic, prócz lasu, nic, prócz nieba, mnie niczego nie potrzeba, starczy to, co mam. Mam niewiele: tylko siebie a starą gitarę, i tęsknotę za taborem i wędrowny szlak.
Ach, dajcie mi gitarę, będę śpiewał wam, a jak chcecie, to zatańczę i pojadę w świat. Dajcie mi gitarę, z którą wiele lat wraz z taborem objechałem niemal cały świat.
Mnie pieniędzy nie potrzeba, szczęścia nie przynoszą mi, ja chcę tańczyć, ja chcę śpiewać, by pocieszyć łzy. Mnie niczego nie potrzeba, starczy to, co mam. Cóż zostało Cyganowi? Tylko śpiewać, grać!
Ach, dajcie mi gitarę, będę śpiewał wam, a jak chcecie, to zatańczę i pojadę w świat. Dajcie mi gitarę, z którą wiele lat wraz z taborem objechałem niemal cały świat.
Ach, dajcie mi gitarę, będę śpiewał wam, a jak chcecie, to zatańczę i pojadę w świat. Dajcie mi gitarę, z którą wiele lat wraz z taborem objechałem niemal cały świat.
Ach, dajcie mi gitarę, będę śpiewał wam, a jak chcecie, to zatańczę i pojadę w świat. Dajcie mi gitarę, z którą wiele lat wraz z taborem objechałem niemal cały świat.
Ach, dajcie mi gitarę, będę śpiewał wam, a jak chcecie, to zatańczę i pojadę w świat. Dajcie mi gitarę, z którą wiele lat wraz z taborem objechałem niemal cały świat.
Daj dari
Z Cyganami dzisiaj jadę, z Cyganami zwiedzę świat, a jak dadzą mi gitarę, to zaśpiewam z nimi tak:
Daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari daj dari daj daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari dari daj.
Z Cyganami dzisiaj jadę, z Cyganami fajnie jest, można śpiewać i zatańczyć przy ognisku pośród drzew.
Daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari daj dari daj daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari dari daj.
Z Cyganami dzisiaj jadę, z Cyganami śpiewam dziś, o podróżach i przygodach i o miłych chwilach tych.
Daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari daj dari daj daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari dari daj.
Daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari daj dari daj daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari dari daj.
Daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari daj dari daj daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari dari daj.
Daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari daj dari daj daj dari dari dari daj dari daj dari dari dari dari daj.
Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma
Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, Bo czy warto po świecie się tłuc? Pełna miska i radio "Poemat", Zamiast płaczu, co zrywał się z płuc. Pełna miska i radio "Poemat", Zamiast płaczu, co zrywał się z płuc.
Dawne życie poszło w dal Dziś na zimę ciepły szal Tylko koni, tylko koni, Tylko koni, tylko koni żal. Dawne życie poszło w dal Dziś pierogi, dzisiaj bal Tylko koni, tylko koni, Tylko koni, tylko koni żal.
Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, Cztery kąty i okna ze szkła Egzaminy i szkoła i trema I do taktu harmonia nam gra, Egzaminy i szkoła i trema I do taktu harmonia nam gra
Dawne życie poszło w dal Dziś na zimę ciepły szal Tylko koni, tylko koni, Tylko koni, tylko koni żal. Dawne życie poszło w dal Dziś pierogi, dzisiaj bal Tylko koni, tylko koni, Tylko koni, tylko koni żal.
Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, I do szczęścia niewiele już brak Pojaśniało to życie jak scena Tylko w butach przechadza się ptak Pojaśniało to życie jak scena Tylko w butach przechadza się ptak
Dawne życie poszło w dal Dziś na zimę ciepły szal Tylko koni, tylko koni, Tylko koni, tylko koni żal. Dawne życie poszło w dal Dziś pierogi, dzisiaj bal Tylko koni, tylko koni, Tylko koni, tylko koni żal.
Dawne życie poszło w dal Dziś na zimę ciepły szal Tylko koni, tylko koni, Tylko koni, tylko koni żal.
Dźwięki strun
Lubiłem grać na swojej gitarze i pięknych strun zazdrościł mi wiatr. Powiedział, że niedługo mi pokaże, jak on cudownie na mych strunach gra.
Gdy spałem, wiatr ukradł mi gitarę. Cóż bez gitary jestem dzisiaj wart? Co z tego, że zostawił groszy parę? Ach, wietrze mój, niedobry to był żart.
Co Cygan wart bez dźwięku strun? Bo śpiewać źle, gdy puste dłonie ma. Piosenko leć, wysoko w niebo fruń, niech wiatr przekorny mą gitarę da.
Co Cygan wart bez swej gitary? Bez dźwięku strun smutniejszy świat, bez dźwięku strun się nie spełniają czary, bez dźwięku strun przybywa ludziom lat.
Gdzie ukryć żal? Chyba w starym winie, bo bez muzyki jak mi ciężko żyć. Nie mogę grać romansów swej dziewczynie. Bez mej gitary tylko wino pić.
Wietrzyku zły, masz cały świat dla siebie, gdzie tylko chcesz, tam możesz sobie wiać. Więc pozwól, by mi było, niczym w niebie i zwróć gitarę, bym mógł na niej grać.
Co Cygan wart bez dźwięku strun? Bo śpiewać źle, gdy puste dłonie ma. Piosenko leć, wysoko w niebo fruń, niech wiatr przekorny mą gitarę da.
Co Cygan wart bez swej gitary? Bez dźwięku strun smutniejszy świat, bez dźwięku strun się nie spełniają czary, bez dźwięku strun przybywa ludziom lat.
Lubiłem grać na swojej gitarze i pięknych strun zazdrościł mi wiatr. Powiedział, że niedługo mi pokaże, jak on cudownie na mych strunach gra.
Gdy spałem, wiatr ukradł mi gitarę. Cóż bez gitary jestem dzisiaj wart? Co z tego, że zostawił groszy parę? Ach, wietrze mój, niedobry to był żart.
Co Cygan wart bez dźwięku strun? Bo śpiewać źle, gdy puste dłonie ma. Piosenko leć, wysoko w niebo fruń, niech wiatr przekorny mą gitarę da.
Co Cygan wart bez swej gitary? Bez dźwięku strun smutniejszy świat, bez dźwięku strun się nie spełniają czary, bez dźwięku strun przybywa ludziom lat.
Gitara
Mi niczego nie potrzeba, nic, prócz lasu, nic, prócz nieba. Mi niczego nie potrzeba, starczy to, co mam. Mam niewiele: tylko siebie i starą gitarę, mam tęsknotę za taborem i za tamtym dniem.
Oddajcie mi gitarę, będę śpiewał tam, a jak chcecie, to zatańczę i pojadę w świat. Oddajcie mi gitarę, z którą tyle lat wraz z taborem objechałem niemal cały świat.
Oddajcie mi gitarę, będę śpiewał tam, a jak chcecie, to zatańczę i pojadę w świat. Oddajcie mi gitarę, z którą tyle lat wraz z taborem objechałem niemal cały świat.
Na podwórzu sobie stała, nic nie chciała tylko grała, na podwórzu, gdzieś za domem tam, gdzie słońca blask. A gdy biorę ja do reki, ona wciąż powtarza: ruszaj, bracie, za taborem, ruszaj w siną dal!
Oddajcie mi gitarę, będę śpiewał tam, a jak chcecie, to zatańczę i pojadę w świat. Oddajcie mi gitarę, z którą tyle lat wraz z taborem objechałem niemal cały świat.
Oddajcie mi gitarę, będę śpiewał tam, a jak chcecie, to zatańczę i pojadę w świat. Oddajcie mi gitarę, z którą tyle lat wraz z taborem objechałem niemal cały świat.
Mi niczego nie potrzeba, nic, prócz lasu, nic, prócz nieba. Mi niczego nie potrzeba, starczy to, co mam. Mam niewiele: tylko siebie i starą gitarę, mam tęsknotę za taborem i za tamtym dniem.
Oddajcie mi gitarę, będę śpiewał tam, a jak chcecie, to zatańczę i pojadę w świat. Oddajcie mi gitarę, z którą tyle lat wraz z taborem objechałem niemal cały świat.
Oddajcie mi gitarę, będę śpiewał tam, a jak chcecie, to zatańczę i pojadę w świat. Oddajcie mi gitarę, z którą tyle lat wraz z taborem objechałem niemal cały świat.
Graj piękny Cyganie
Każdy znał i kochał ją, jak własną córkę swą. Szumiał jej Cyganów śpiew pod namiotem z drzew. A gdy na Prymasa znak tańczyła jak wolny ptak, usta śmiały się i drżały, prosząc tak:
Graj, piękny Cyganie, piosenkę sprzed lat, z przeszłości niech wstanie kochania świat. Graj dla mnie jedynie, jak gdyby we śnie, melodia twa płynie, kołysząc mnie.
Daj z siebie wszystko dziś, co w sercu masz, i o tym jednym myśl, że dla mnie grasz. Nim świt blady wstanie, do nieba mnie wznieś... Graj piękny Cyganie miłosną pieśń.
Aż z obozu znikła raz i porzuciła nas... Wielkie miasta, wielki świat nocą mam ją skraść. Dziś swój własny pałac ma i, wielka pani ta, woła z pańska, gdy cygańska buda gra:
Graj, piękny Cyganie, piosenkę sprzed lat, z przeszłości niech wstanie kochania świat. Graj dla mnie jedynie, jak gdyby we śnie, melodia twa płynie, kołysząc mnie.
Daj z siebie wszystko dziś, co w sercu masz, i o tym jednym myśl, że dla mnie grasz. Nim świt blady wstanie, do nieba mnie wznieś... Graj piękny Cyganie miłosną pieśń.
Nim świt blady wstanie, do nieba mnie wznieś... Graj piękny Cyganie miłosną pieśń.
Graj, skrzypku graj
Graj skrzypku graj, przez całą noc, Swe serce daj i wrażeń moc.
Niech skrzypki łkają, Czarowne tango grają, Za taka grę dam serce swe.
Niech skrzypki łkają, Czarowne tango grają, Za taka grę dam serce swe.
Graj skrzypku graj, przez całą noc, Swe serce daj i wrażeń moc.
Niech skrzypki łkają, Czarowne tango grają, Za taka grę dam serce swe.
Niech skrzypki łkają, Czarowne tango grają, Za taka grę dam serce swe.
Graj skrzypku graj, przez całą noc, Swe serce daj i wrażeń moc.
Niech skrzypki łkają, Czarowne tango grają, Za taka grę dam serce swe.
Niech skrzypki łkają, Czarowne tango grają, Za taka grę dam serce swe.
Hej, Cyganie
Spotkałem Cyganów w lesie przy ognisku, wino z nimi piłem i śpiewałem też. Kiedy odjechali, żal mi serce ścisnął, może się spotkamy gdzieś.
Hej, Cyganie, hej, Cyganie, dokąd droga wiedzie was? Wy, Cyganie, wy, Cyganie, kiedy znowu ujrzę was?
Hej, Cyganie, hej, Cyganie, dokąd życie wiedzie was? Wy, Cyganie, wy, Cyganie, może kiedyś spotkam was.
Kiedyś stary Cygan mówił mi o czasach, gdy w żyłach płynęła mu ognista krew. Hulanki, swawole i wiele radości chciałbym z nimi przeżyć też.
Hej, Cyganie, hej, Cyganie, dokąd droga wiedzie was? Wy, Cyganie, wy, Cyganie, kiedy znowu ujrzę was?
Hej, Cyganie, hej, Cyganie, dokąd życie wiedzie was? Wy, Cyganie, wy, Cyganie, może kiedyś spotkam was.
Ujrzałem Cygankę, oczy miała cudne, od pierwszego razu zakochałem się. W nocy księżyc świecił, wróżyła mi z ręki, rankiem już nie było jej.
Hej, Cyganie, hej, Cyganie, dokąd droga wiedzie was? Wy, Cyganie, wy, Cyganie, kiedy znowu ujrzę was?
Hej, Cyganie, hej, Cyganie, dokąd życie wiedzie was? Wy, Cyganie, wy, Cyganie, może kiedyś spotkam was.
Bo cygańskie życie mówi o wolności, o ludzkich pragnieniach w sercu gdzieś na dnie. Kiedy ich spotykam, są bardzo radośni, razem z nimi śmieję się.
Hej, Cyganie, hej, Cyganie, dokąd droga wiedzie was? Wy, Cyganie, wy, Cyganie, kiedy znowu ujrzę was?
Hej, Cyganie, hej, Cyganie, dokąd życie wiedzie was? Wy, Cyganie, wy, Cyganie, może kiedyś spotkam was.
Hej, Cyganie wstrzymaj konia
Tańcz koniku, ruszaj zaraz, zawieź mnie, gdzie muzyka serce rwie. Nic cie tutaj nie zatrzyma, choćby żal, dziś odbiegasz w siną dal.
Choć tu do mnie, podaj rękę w letni dzień, przy ognisku kochaj mnie. Miłość w sercu pozostaje wiernie mi, nie chcę dłużej sama być.
Hej, Cyganie, wstrzymaj konia, myśli złe, z Cyganami nie zostanę, zabierz mnie! Nie wyruszaj w świat daleki, będziesz sam, ja dla ciebie prezent mam.
Hej, Cyganie, wstrzymaj konia, myśli złe, z Cyganami nie zostanę, zabierz mnie! Nie wyruszaj w świat daleki, będziesz sam, ja dla ciebie prezent mam.
Czemu ty, ogniku leśny, nie chcesz spać? Czemu nocą gwiżdże wiatr? Tabor w lesie pozostanie, nie smuć sie, ty, dziewczyno, czekaj mnie.
Młody Cygan mocno trzyma w dłoni bat, marzy mu sie wielki świat, serce płacze, dusza śpiewa, w to mu graj, wio koniku, patataj!
Hej, Cyganie, wstrzymaj konia, myśli złe, z Cyganami nie zostanę, zabierz mnie! Nie wyruszaj w świat daleki, będziesz sam, ja dla ciebie prezent mam.
Hej, Cyganie, wstrzymaj konia, myśli złe, z Cyganami nie zostanę, zabierz mnie! Nie wyruszaj w świat daleki, będziesz sam, ja dla ciebie prezent mam.
Hej, Cyganie, wstrzymaj konia, myśli złe, z Cyganami nie zostanę, zabierz mnie! Nie wyruszaj w świat daleki, będziesz sam, ja dla ciebie prezent mam.
Hej, Cyganie, wstrzymaj konia, myśli złe, z Cyganami nie zostanę, zabierz mnie! Nie wyruszaj w świat daleki, będziesz sam, ja dla ciebie prezent mam.
Jadą wozy kolorowe
Jadą wozy kolorowe taborami jadą wozy kolorowe wieczorami może z liści spadających im powróży wiatr cygański wierny kompan ich podróży zanim ślady wasze mgła mi pozasnuwa odpowiedzcie mi Cyganie jak tam u Was jest?
U nas wiele i niewiele bo w sam raz u nas czerwień, u nas zieleń, cieni blask u nas błękit, u nas fiolet, u nas dole i niedole ale zawsze kolorowo jest wśród nas u nas błękit, u nas fiolet, u nas dole i niedole ale zawsze kolorowo jest wśród nas
Jadą wozy kolorowe taborami ej, Cyganie, tak bym chciała jechać z wami będę sobie mieszkać kątem przy muzyce będę słuchać opowieści starych skrzypiec ciepłym wiatrem wam podszyję stare płótno co mi dacie, żeby już nie było smutno mi?
Damy wiele i niewiele bo w sam raz damy czerwień, damy zieleń, cieni blask u nas błękit, u nas fiolet, u nas dole i niedole ale zawsze kolorowo jest wśród nas u nas błękit, u nas fiolet, u nas dole i niedole ale zawsze kolorowo jest wśród nas
No i pojechałam z nimi na kraj świata wiatr warkocze mi rozplatał i zaplatał i zbierałam dzikie trefle, leśne piki i bywałam gdzie rodziły się muzyki i odwiedzam z Cyganami chmurne kraje i kolory szarym ludziom darmo daje dziś
Weźcie wiele i niewiele bo w sam raz komu czerwień, komu zieleń, cieni blask komu fiolet, komu błękit, komu echo tej piosenki nim odjedzie z Cyganami w czarny las komu fiolet, komu błękit, komu echo tej piosenki nim odjedzie z Cyganami w czarny las?
Jak zostanę wielkim panem
Jak zostanę wielkim panem, świat ogrodzę sztachetami i we świata strony cztery będę chodzić na spacery, i we świata strony cztery będę chodzić na spacery.
Jak zostanę wielkim panem, z aksamitu zrobię namiot, do namiotu szafę wstawie, będę mieszkać, jak w Warszawie, do namiotu szafę wstawie, będę mieszkać, jak w Warszawie.
Będę pijał w porcelanie kawę z mlekiem na śniadanie, nie będę siadał na trawie, tylko sobie fotel sprawie, nie będę siadał na trawie, tylko sobie fotel sprawie.
Gdy pokocham Cyganeczkę, to utoczę miodu beczkę, zaprosimy gości wiele na piękne nasze wesele, zaprosimy gości wiele na piękne nasze wesele.
A jak mi sie znudzi wreszcie, kupie sobie konia w mieście, oddam szafę i aksamit i pojadę z Cyganami, oddam szafę i aksamit i pojadę z Cyganami.
Jechali Cyganie
Jechali Cyganie lasem, borem, nocą, świtem, rankiem i wieczorem, zostawiali ślady kół na drodze i czerpali w wiejskich studniach wodę.
Zostawiali blask swych czarnych oczu, co się w serce tak, jak pierścień toczył, zostawiali pieśni łez korale i jechali dalej, dalej. I jechali dalej.
Gdy stanęli w lesie na polanie, do wsi z wiatrem przyleciało granie, późną nocą tliły sie ogniska, psy szczekały w dali na urwiskach.
Przyszli do wsi zmrokiem ze skrzypcami, płynął skoczny czardasz aż do rana, a Cyganka karty rozłożyła, jeśli zechcesz, powie to, co było.
To, co będzie, też zobaczy w kartach, powie ci, co życie będzie warte. Stali wiejscy chłopcy pod ścianami, płynął czardasz pomiędzy malwami.
Płynął czardasz ze skrzypiec Cygana, noc patrzyła w strunach zakochana, wlewał w serce czar pieśni, jak wino, wirowało z wiatrem słowo MIŁOŚĆ.
A o świcie, gdy zamilkły struny, brzask zapalił dal słoneczną łuną, malwy w słońce obróciły kwiaty, a Cyganka zgarnęła swe karty.
Stary Cygan poszedł ze skrzypcami polna droga, lasem, bezdrożami, tylko we wsi pomiędzy malwami został biedny czardasz zabłąkany.
Tylko we wsi pomiędzy malwami został biedny czardasz zabłąkany. Stary Cygan poszedł ze skrzypcami i jechali dalej. Dalej jechali Cyganie...
Jedno jest niebo
Codziennie walczy ktoś, codziennie płacze ktoś, codziennie nas ogarnia niepokój, lęk i złość, codziennie tyle łez, co płyną Bóg wie gdzie, umiera świat codziennie i nic nie dzieje się.
Juz teraz róbmy cos, bo nie zdążymy, gdy deszcz lunie i zaleje nas i nasze sny i urwie sie nasz los, co lat miliony trwa. Nieważne będzie wtedy, kto winien: ty, czy ja?
Jedno jest niebo dla wszystkich i jedno słońce nad nami, a my, jak dzieci, miłości pragniemy bez granic, bez granic. Jedno jest niebo dla wszystkich i jedno słońce nad nami, a my, jak dzieci, miłości pragniemy bez granic, bez granic.
Bez wojny i bez łez czy jest możliwy świat, by spokój lęk zasłonił i złość przegonił wiatr? Nim wyschną nasze łzy, niech mina chwile złe, nim wiosna los odmieni, niech świat obudzi się!
Pamiętaj, bracie mój, pamiętaj, siostro ma, że świat nasz wciąż istnieje, dopóki miłość trwa, więc kochaj z całych sil, jak siebie, wszystkich nas, bo miłość, tylko ona, zwycięża nawet czas.
Jedno jest niebo dla wszystkich i jedno słońce nad nami, a my, jak dzieci, miłości pragniemy bez granic, bez granic. Jedno jest niebo dla wszystkich i jedno słońce nad nami, a my, jak dzieci, miłości pragniemy bez granic, bez granic.
Na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na.
Jedno jest niebo dla wszystkich i jedno słońce nad nami, a my, jak dzieci, pragniemy wielkiej miłości bez granic, wielkiej miłości bez granic, wielkiej miłości bez granic.
Melodio, melodio
Czy rankiem wstaje słońce, czy pada deszcz, czy wiatr kołysze korony drzew, cygański tabor rusza w daleki rejs, gdzie taniec, muzyka, radość i śpiew.
Cygańska dola, jakże piękny jest ich świat. Cygańska dola, muzyki kwiat...
Melodio, melodio, nie oprze się tobie nikt. Melodio, melodio, cygański w tobie tkwi rytm. Melodio, melodio, nie oprze się tobie nikt. Melodio, melodio, cygański w tobie tkwi rytm.
Wśród leśnych drzew, strumieni, muzyka gra, tam Cygan na gitarze cichutko łka, swe oczy ma wpatrzone w ogniska blask, nad głową jego świeca miliony gwiazd.
Cygańska dola, jakże piękny jest ich świat. Cygańska dola, muzyki kwiat...
Melodio, melodio, nie oprze się tobie nikt. Melodio, melodio, cygański w tobie tkwi rytm. Melodio, melodio, nie oprze się tobie nikt. Melodio, melodio, cygański w tobie tkwi rytm.
Melodio, melodio, nie oprze się tobie nikt. Melodio, melodio, cygański w tobie tkwi rytm. Melodio, melodio, nie oprze się tobie nikt. Melodio, melodio, cygański w tobie tkwi rytm.
Miłosny bilet
Gwiaździsty bilet miłosny miałem, gwiaździstą noc od milej dostałem.
Tak cudny był (tak cudny był) wśród malutkich gwiazd (wśród malutkich gwiazd), lecz trudno mi (lecz trudno ci) zobaczyć go w dzień.
Tak cudny był (tak cudny był) wśród malutkich gwiazd (wśród malutkich gwiazd), lecz trudno mi (lecz trudno ci) zobaczyć go w dzień.
Pamiętasz, miła, gdy szliśmy razem? Pamiętasz, miła, idąc przez plażę
mówiłaś mi (mówiłam ci), że kochasz mnie (że kocham cię), że tylko ja (że tylko ty) i więcej nikt.
Mówiłaś mi (mówiłam ci), że kochasz mnie (że kocham cię), że tylko ja (że tylko ty) i więcej nikt.
A teraz znów zdradziłaś mnie! Dlaczego ty zrobiłaś tak?
Ty przecież wiesz (ja przecież wiem), że kocham cie (że kochasz mnie) że tylko ty (że tylko ja) i więcej nikt.
Ty przecież wiesz (ja przecież wiem), że kocham cie (że kochasz mnie) że tylko ty (że tylko ja) i więcej nikt.
Wróć do mnie, mila, moja jedyna i wspomnij te minione dni.
Pamiętasz, gdy (pamiętam, gdy) z gwiazd bilet dawałaś (z gwiazd bilet dawałam), mówiłaś, że (mówiłam, że) szczęśliwy on jest.
Pamiętasz, gdy (pamiętam, gdy) z gwiazd bilet dawałaś (z gwiazd bilet dawałam), mówiłaś, że (mówiłam, że) szczęśliwy on jest.
Tak mi jest smutno tutaj bez ciebie i żal mi jest minionych dni.
Tylko o północy ja ciebie widzę: gwiaździsty bilet z tobą jest. Tylko o północy ja ciebie widzę: gwiaździsty bilet z tobą jest.
Tylko o północy ja ciebie widzę: gwiaździsty bilet z tobą jest. Tylko o północy ja ciebie widzę: gwiaździsty bilet z tobą jest.
Miłość jak dziki ptak
Miłość jak dziki ptak Jak swawolny polny wiatr Przyszła dziś Nie wiem skąd nie wiem jak
Echo niosło jej śmiech Echo niosło jej śpiew Nim dotknęła I ciebie i mnie
Miłość jak dziki ptak Jak swawolny polny wiatr Rozjaśniła Swym blaskiem cały świat Dała nam słodki czar Dała nam serca żar I uciekła Gdzieś w dal siną dal
Aj ja ne neee neee Aj ja neee ne neeeee Aj ja neee ne neeeeeee Aj ja neee ne ne
Miłość jak dziki ptak Jak swawolny polny wiatr Zanęciła swym pięknem Niczym kwiat
Niech ta miłość w nas trwa Niechaj krew w żyłach gra Tańczyć chcą aż po świt
Serca dwa
Miłość jak dziki ptak Jak swawolny polny wiatr Odkąd jest Życie ma inny smak
Dziś nie liczy się czas Bo znam twych oczu blask Mocno tak Kocha się tylko raz
Aj ja ne neee neee Aj ja neee ne neeeee Aj ja neee ne neeeeeee Aj ja neee ne ne
Aj ja ne neee neee Aj ja neee ne neeeee Aj ja neee ne neeeeeee Aj ja neee ne ne
Aj ja ne neee neee Aj ja neee ne neeeee Aj ja neee ne neeeeeee Aj ja neee ne ne
Moja Cyganko
Stary Cygan dziewkę młodą dziś poślubił, stary Cygan mą Jaśminę złotem kupił, teraz płacze moje serce, teraz jestem w poniewierce i nie tobie śpiewać rankiem słodkie wiersze.
Teraz płacze moje serce, teraz jestem w poniewierce i nie dla mnie z tobą razem być.
Moja Cyganko, moja Cyganko, tyś już nie moją dzisiaj kochanką. Moja Cyganko, moja Cyganko, tyś już nie moją dzisiaj kochanką.
Gdy wspominam z tobą chwile tak radosne, gdy spoglądam na wstające rankiem słońce, wtedy płacze moje serce, wtedy jestem w poniewierce i nie tobie śpiewać rankiem słodkie wiersze.
Wtedy płacze moje serce, wtedy jestem w poniewierce i nie dla mnie z tobą razem być.
Moja Cyganko, moja Cyganko, tyś już nie moją dzisiaj kochanką. Moja Cyganko, moja Cyganko, tyś już nie moją dzisiaj kochanką.
Moja Cyganko, moja Cyganko, tyś już nie moją dzisiaj kochanką. Moja Cyganko, moja Cyganko, tyś już nie moją dzisiaj kochanką.
Muzyk nocy
Mój chłopak zna cały świat Zna każdą dróżkę polną Z taborem nocy i gwiazd Wędruje jego wóz
Lecz gdy muzyk nocy Sypnie srebrem zadzwoni księżycem Tańczę z moim chłopcem W takt melodii kołysze się noc Patrzą na mnie oczy Jego oczy jak płomień ogniste Księżyc płynie gdzieś nad chmury i uderza w dzwonek gwiazd To cygański nasz tamburyn Nasza noc i taniec nasz
Lecz każdy cygan jak ptak Nie schwytasz go w niewolę Wiatr zatrze kolein ślad i tabor ginie we mgle
Więc gdy muzyk nocy Po raz drugi zadzwoni księżycem Żegna mnie mój chłopiec Bo daleki wzywa go świat Już nie patrzą na mnie Jego oczy jak płomień ogniste Tylko księżyc gdzieś znad chmury Rozkołysał dzwonki gwiazd To cygański nasz tamburyn To ostatni taniec nasz.
My, Cyganie
My, Cyganie, co pędzimy z wiatrem, My, Cyganie, znamy cały świat, My, Cyganie, wszystkim gramy A śpiewamy sobie tak
Ore, ore, szabadabada amore Hej, amore szabadabada, O muriaty, o szagriaty Hajda trojka na mienia
Kiedy tańczę niebo tańczy ze mną, Kiedy gwiżdżę gwiżdże ze mną wiatr, Zamknę oczy liście więdną, Kiedy milknę milczy świat.
Gdy śpiewamy słucha cała ziemia, Gdy śpiewamy słucha cały świat, Niechaj każdy z nami śpiewa, Niech rozbrzmiewa piosnka ta:
Ore, ore, szabadabada amore Hej, amore szabadabada, O muriaty, o szagriaty Hajda trojka na mienia
Kiedy tańczę niebo tańczy ze mną, Kiedy gwiżdżę gwiżdże ze mną wiatr, Zamknę oczy liście więdną, Kiedy milknę milczy świat.
Będzie prościej, będzie jaśniej, Całą radość damy wam, Będzie prościej, będzie jaśniej Gdy zaśpiewa każdy z was:
Ore, ore, szabadabada amore Hej, amore szabadabada, O muriaty, o szagriaty Hajda trojka na mienia
Kiedy tańczę niebo tańczy ze mną, Kiedy gwiżdżę gwiżdże ze mną wiatr, Zamknę oczy liście więdną, Kiedy milknę milczy świat.
My, Cyganie, co pędzimy z wiatrem, My, Cyganie, znamy cały świat, My, Cyganie, wszystkim gramy A śpiewamy sobie tak:
Ore, ore, szabadabada amore Hej, amore szabadabada, O muriaty, o szagriaty Hajda trojka na mienia
Kiedy tańczę niebo tańczy ze mną, Kiedy gwiżdżę gwiżdże ze mną wiatr, Zamknę oczy liście więdną, Kiedy milknę milczy świat.
Ore, ore, szabadabada amore Hej, amore szabadabada, O muriaty, o szagriaty Hajda trojka na mienia
Kiedy tańczę niebo tańczy ze mną, Kiedy gwiżdżę gwiżdże ze mną wiatr, Zamknę oczy liście więdną, Kiedy milknę milczy świat.
Zarekomenduj artykuł
|